Chłop z wozu, koniom lżej

Kolejny obrazek to ponownie nieco bardziej folklorystyczne klimaty.

Wycinanie tej wiejskiej scenerii z drewna zajęło mi dobrych parę wieczorów. Głównie za sprawą ilości detali w tym obrazku. Każda szprycha w wozie, każdy szczegół końskiej grzywy, w końcu bat powiewający nad głową woźnicy. Wszystko to trzeba było ostrożnie, z uwagą wyciąć.

No ale w końcu jest! Obrazek wycięty, przyklejony na desce i gotowy by cieszyć oko. Ja jestem zadowolony z efektu.

Folklor kurpiowski

Ze względu na to, że jestem związany z Kurpiowszczyzną, powinienem posiadać umiejętność wykonywania wycinanek z kolorowego papieru za pomocą nożyc do strzyżenia owiec. Owiec nie hoduję, nożyc też brak, jest jednak wyrzynarka. Postanowiłem więc sprawdzić swoje siły i zmierzyć się z wykonaniem lelui z drewna.